Dzień Ziobry! Dziś nie ma wiersza, bo nie mam weny. W życiu poety bywają takie dni, Mickiewicz np miał same takie dni, a wieszczem został.
KSIĄŻ – CZARNY SPECJAŁ

Carlsberg Polska, alkohol: 9% [o kurwa] ekstraktu nie podano.
CENA – 3,10 – Proszowice city. sugerowana niby 2,85, to w miastach dużych może być i tyle nawet. Ale Proszowice rządzą się swoimi prawami, a jednym z praw jest: „jak coś w kraku kosztuje 5 zeta to u nas co najmniej 5,50!”
GORYCZKA – piwo ma 9%, o czym dumnie informuje nas producent wielkimi cyferkami na opakowaniu. Dlatego spodziewałem się gorzkiego czegoś, co mnie zabije spirytusem albo strasznym słodem. Nic takiego się nie stało. Piwo jest owszem, goryczkowe w drugiej -a zwłaszcza trzeciej – nucie, ale nie jest GORZKIE. Całkiem w tym temacie porządnie.
SŁÓD – charakterystyczną cechą opisywanego przeze mnie produktu jest pustka w pierwszej nucie smakowej. Słód jest właśnie jedynym smakiem jaki tam czujemy, ale to tez na zasadzie doszukiwania się. Na początku pusto a potem goryczka. Dlatego piwo wydaje się lżejsze niż te ciemne zamulacze co to słodkie jak kostka cukru w pierwszym łyku a potem gorzkie jak myśli Kokiego. Tu inaczej trochę. Nie wiem czy mi się to podoba, ale na pewno doznanie jest inne niż zwykle.
POSMAK SPIRYTA – trochę jest. Ale zaskakująco mało jak na piwo o 9% mocy. Walniesz dwa takie i jesteś gotowy niby, ale nie trzepie pyskiem podczas spożycia. Nie wiem jak osiągnęli te 9%. Może zamaskowali jakąś chemią ten alkohol?
DODATKOWE UWAGI O SMAKU – a właściwie o wyglądzie. Piwo się niby nazywa CIEMNY SPECJAŁ – a jest… jasne. Nie tak jak lagerek albo pszeniczniak w świetle knajpianych lamp, ale do głębokiego bursztynu mu daleko. A tego się spodziewałem w sumie. Dziwna sprawa.
OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 10 – cytując klasyka: „siedzę i myślę i nie wiem co myśleć” – z jednej strony dobrze mi się pije. Ale ja mam problem alkoholowy już i mi się wszystko dobrze pije. Z drugiej strony brak jakiegoś wyrazu unikalnego, jakiegoś smakowego wyróżnika z masy innych piw. Mocniejsze? na pewno. Kolor dziwny? Też. Ale na więcej niż ocena wyżej nie zasłużyło. Chujowe nie jest, ale na domówkę nie zabiorę czterech takich żeby szybciej czas leciał.








