ZŁOTY KUR

Browar Łomża, piwo jasne pełne, 5% alk, 10,3% ekstraktu.
CENA – niewielka! Dałem w żabce 1,69pln, a więc piwo z niższej jakby pólki (musiałem się schylać srogo). Jest to plus, albowiem za cenę jedego np heinekena tu mamy 2 złote kury, a mieć 2 i nie mieć 2 to już się można srogo najebać.
GORYCZKA – śladowa. piwo jest ‘miękkie’ w smaku, jedwabiste raczej – typowy lagerek oldschool. W tym przypadku sądze ze efekt ten osiągnięto przez pasteryzację ad infinitum, ale efekt jest ważny a nie metody
SŁÓD – tak, właśnie to. Piwo jest wybitnie słodowe (nie znaczy – słodkie!) i to czuć. Piesci język rzekłbym i z powodzeniem zastępuje np… no dobra, nie zastępuje, ale i tak się nadaje.
POSMAK SPIRYTA – i tu jest MEGA PLUS tego piwa – śladowy posmak spiryta! Nie wiem jak oni wyrabiają sprzedawać to tak tanio i nie dolewać hojnie do kadzi, ale się udaje. W porównaniu np. do obrzydliwego harnasia, to Złoty Kur – niebo w gębie. Niech twórcy piw zapamiętają – jak będę chciał czuć mocny alkohol, to się po prostu wódki napiję. Piwo pije się dla smaku, a nie żeby się wstawić.
DODATKOWE UWAGI O SMAKU – piwo dość mocno gazowane… Przy tym stopniu pasteryzacji to zapewne konieczność, ale nutka niżej byłaby lepsza. Przez to na języku jest uczucie jak z… szampana.
OCENA W SKALI „1″ DO „20″ – mocne 14 – Browar godny polecenia, ja na razie widziałem tylko w żabce go, no ale pewnie w marketach jest też.
I tu dziękuję za uwagę, liczę na konstruktywne komentarze, polemikę i nie ukrywam także iż licze na jednego stałego fana – saha!
Jako że ostatnio na naszym forum modne są różne tam blogi takie… Relacje… AARy o białych pikselach co lecą przez ekran itp. itd., to także ja postanowiłem dołączyć do tego trendu lansowania i baunsowania, tworząc: „PAPY DURBA O BROWARACH COTYGODNIK LANSERSKI”.
OSOCHOZI? Otóż co tydzień za własne [!] pieniądze będe nabywał różne browary w puszkach (te znane… jak i te nieznane!), wypijał je i następnie w tym oto wątku oceniał je według poniższych kryteriów:
CENA – to bardzo ważne kryterium, od razu po nim widać czy po piwie można wymagać wiele, czy raczej jest to niższa półka, od której raczej bukietu to nieee…
GORYCZKA czy piwo ma mocny posmak goryczki czy nie, jak ta ew. goryczka komponuje się do całości
SŁÓD Analogicznie do powyższego – tym razem czy dominującą nuta jest słód czy nie
POSMAK SPIRYTA – zwykle na pierwszy smak znać czy browar hojnie dolewał tzw. lechowiny, czy raczej robił piwo normalnie
DODATKOWE UWAGI O SMAKU – to jakby coś nie podpadało pod powyższe kategorie
OCENA W SKALI „1″ DO „20″ – czemu akurat taka? Bo taka wydaje mi się najlepsza dance
Oczywiście recka piwa będzie poprzedzona wstępem – jak się piwo nazywa, ile ma % alkoholu, ile ekstraktu, jaki browar to rozlewa… I takie tam różne. Będzie też FOTO!
Paniali? No to jedziemy – dziś na początek…
——————————————————————————————————————————
ZŁOTY KUR
Browar Łomża, piwo jasne pełne, 5% alk, 10,3% ekstraktu.
CENA – niewielka! Dałem w żabce 1,69pln, a więc piwo z niższej jakby pólki (musiałem się schylać srogo). Jest to plus, albowiem za cenę jedego np heinekena tu mamy 2 złote kury, a mieć 2 i nie mieć 2 to już się można srogo najebać.
GORYCZKA – śladowa. piwo jest ‘miękkie’ w smaku, jedwabiste raczej – typowy lagerek oldschool. W tym przypadku sądze ze efekt ten osiągnięto przez pasteryzację ad infinitum, ale efekt jest ważny a nie metody
SŁÓD – tak, właśnie to. Piwo jest wybitnie słodowe (nie znaczy – słodkie!) i to czuć. Piesci język rzekłbym i z powodzeniem zastępuje np… no dobra, nie zastępuje, ale i tak się nadaje.
POSMAK SPIRYTA – i tu jest MEGA PLUS tego piwa – śladowy posmak spiryta! Nie wiem jak oni wyrabiają sprzedawać to tak tanio i nie dolewać hojnie do kadzi, ale się udaje. W porównaniu np. do obrzydliwego harnasia, to Złoty Kur – niebo w gębie. Niech twórcy piw zapamiętają – jak będę chciał czuć mocny alkohol, to się po prostu wódki napiję. Piwo pije się dla smaku, a nie żeby się wstawić.
DODATKOWE UWAGI O SMAKU – piwo dość mocno gazowane… Przy tym stopniu pasteryzacji to zapewne konieczność, ale nutka niżej byłaby lepsza. Przez to na języku jest uczucie jak z… szampana.
OCENA W SKALI „1″ DO „20″ – mocne 14 – Browar godny polecenia, ja na razie widziałem tylko w żabce go, no ale pewnie w marketach jest też.
I tu dziękuję za uwagę, liczę na konstruktywne komentarze, polemikę i nie ukrywam także iż licze na jednego stałego fana – saha!ZŁOTY KUR


! BO KURWA NIE CZUĆ! Producenci piw smakowych/owocowych od zawsze wyznawali zasadę: ważne żeby owocowo było na początku, a potem sięi tak upiją. Otóż nie! Piwo owocowe ma mieć smak owoców, a nie malin rozgniecionych w kieliszku z wódą. Tak ma np redd’s red, który jest koszmarny. A sun? Poezja. Zero posmaku spiryta. Cały czas ten sam smak – ta moc się gdzieś tam czai – 6 takich sztuk powaliłoby tak samo jak 6 innych – tylko nie wymusza się tego zupełnie. Zapomnieć można że się pije alkohol. Tu uwaga dla wszystkich nerdów: jak już sięwam uda tę biedną dziewczyninę zaprosić do domu, dajcie jej czteropak suna, nie zauważy nawet jak się nabzdryngoli – a wtedy piwnica, nie piwnica – pokaże może… UDO! [taki żart, qmash czytelniq]
). Minusik, szzególnie że napisane jest jak byk: jasne pełne. To ja się pytam po co piołun?




