Durbik

avatar

 

Witam witam! Północ na zegarze wybiła (a raczej piknęła), to i można zamieścić kolejny opisik srogich organoleptycznych przeżyć nad puszką browca. Dziś dla odmiany piwo kochane przez wszystkich studentów i dziewczyny, to jest…

REDD’S SUN

Kompania Piwowarska S.A., piwo z zaprawą cytrusową, alkohol – 4,5%, ekstrakt – nie podano na puszce, prawdopodobnie na oko około 10-11%

CENA – 3,25 zł. Bardzo znośna. Jakość wysoka, trójkę z groszami można zabulić luźno.

GORYCZKA – oczywiście brak. To piwo (btw – wg informacji na puszce zawiera… 97% piwa) które ma byc w założeniu dobrym popijaczem np na plażowe imprezy, nerdowe wieczory przy planszówkach, takie tam historie. Dlatego nie może być gorzkie wcale a wcale. Zresztą z gorzkich cytrusów to znam tylko żółte grejfruty i pestki od cytryny. Jednak np redd’s malinowy czy tam te daremne freeq’i są gorzkie, tu więc się objawia maestria suna – ale o tym niżej

SŁÓD – piwo jest słodkie. Ale nie słodowe, zupełnie nie. Ekstratu jak pisałem – niewiele, to i nie ma dominującej piwnej nuty. no i sztuczne dosładzanie, aromaty, estry srestry. Ale dzięki temu piwo SŁODKO PACHNIE (a nie wódą przetrawioną jak freeq). Seal of approval, że mimo skazania z góry niby piwa owocowego na posmak knajpianego piwa z sokiem – udało się zrobić COŚ INNEGO.

POSMAK SPIRYTA I tu idzie właśnie rząd emotikon mających wyrazić zachwyt nad Reddsem Sunem:  joy salute dance drunk mrgreen thumb i dodatkowo nawet  sah ! BO KURWA NIE CZUĆ! Producenci piw smakowych/owocowych od zawsze wyznawali zasadę: ważne żeby owocowo było na początku, a potem sięi tak upiją. Otóż nie! Piwo owocowe ma mieć smak owoców, a nie malin rozgniecionych w kieliszku z wódą. Tak ma np redd’s red, który jest koszmarny. A sun? Poezja. Zero posmaku spiryta. Cały czas ten sam smak – ta moc się gdzieś tam czai – 6 takich sztuk powaliłoby tak samo jak 6 innych – tylko nie wymusza się tego zupełnie. Zapomnieć można że się pije alkohol. Tu uwaga dla wszystkich nerdów: jak już sięwam uda tę biedną dziewczyninę zaprosić do domu, dajcie jej czteropak suna, nie zauważy nawet jak się nabzdryngoli – a wtedy piwnica, nie piwnica – pokaże może… UDO! [taki żart, qmash czytelniq]

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – piwo o OBŁĘDNYM zapachu, przedsmak kurwa raju. Nawet pokusze się o konkluzję że w prywatnej wizji raju kobitę mogłoby zastąpić 6 puszek reddsa suna codziennie dostępnych w lodówce. Gazowanie – jak w 1944 – jak najbardziej, ale juz ne nachalne :E

OCENA W SKALI 1 – 20 – Tu się wahałem sporo. Do czego by się dopierdolić? Może do braku lansu w piciu takiego owocowego piwa? Ale to farmazon – jak wszyscy naokoło leją w siebie tyski szit, to picie RS – ok. +150% lansu i +75% baunsu. To może się przypierdolę… Nie wiem! Ale oczywiście maxa nie dam, max zostaje dla piwa BOSMAN, które musze zdobyć asap. Dziś dla Reddsa Suna – 18 (nie 19 ze względu na współczynnik cena/ilość browaru na party, ale to studencki współczynnik i chuja tam ważny)

 

Witam witam wszystkich gorąco! jako że dziś wtorek to kolejny odcinek cotygodnika. Dziś. OKOCIM MOCNE z Orłem.

Carslberg Polska, piwo jasne, 7,1% alkoholu, 15,1 % ekstraktu

CENA – spora niestety. 2.90 taki browarek kosztuje. Od razu mówię że wspołczynnik ceny do jakości nie jest najlepszy tu.

GORYCZKA – średnia. Jak to w piwach mocnych bywa, troszkę goryczki jest, mimo że piwo nominalnie jasne. Ale i tak mniej gorzkie niż było w wersji z kozłem a nie orłem, jak ta opisywana

SŁÓD – średni także. Tak pół na pół to piwo jest, ani w chuja ani w pizdę. Słodzik taki nie przeszkadza jednak, ale przydałoby się żeby piwo miało wyraz – taki browar to się nadaje do liceum raczej.

POSMAK SPIRYTA – jest. Nie jest on może gigantyczny, ale wyraźny. Tak się tę “moc” osiąga tu niestety i co zrobić. Szczególnie po przełknieciu łyka browarka czuć spirol. Nie polecam na randki :E

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – piwo gazowane dość lekko, pod koniec degustacji gaz już wyparował praktycznie, ale tak się dzieje w mocnych piwach, więc nie czepiam się, nie jestem jakimś fanem gazu w piwie. Generalnie moje wrażenie jest takie: smakuje jak “palone” zmieszane 50 na 50 z wodą i zaprawione spirytem. Da się pić – pewnie ze się da, jest mnóstwo gorszych szczyn (np van pury) – ale po co? Za tę cenę lepiej kupić co innego (albo 2 złote kury)

OCENA W SKALI “1″ DO “20″9 – poniżej połowy moich wymagań piwa idealnego

 

ZŁOTY KUR

Browar Łomża, piwo jasne pełne, 5% alk, 10,3% ekstraktu.

CENA – niewielka! Dałem w żabce 1,69pln, a więc piwo z niższej jakby pólki (musiałem się schylać srogo). Jest to plus, albowiem za cenę jedego np heinekena tu mamy 2 złote kury, a mieć 2 i nie mieć 2 to już się można srogo najebać.

GORYCZKA – śladowa. piwo jest ‘miękkie’ w smaku, jedwabiste raczej – typowy lagerek oldschool. W tym przypadku sądze ze efekt ten osiągnięto przez pasteryzację ad infinitum, ale efekt jest ważny a nie metody

SŁÓD – tak, właśnie to. Piwo jest wybitnie słodowe (nie znaczy – słodkie!) i to czuć. Piesci język rzekłbym i z powodzeniem zastępuje np… no dobra, nie zastępuje, ale i tak się nadaje.

POSMAK SPIRYTA – i tu jest MEGA PLUS tego piwa – śladowy posmak spiryta! Nie wiem jak oni wyrabiają sprzedawać to tak tanio i nie dolewać hojnie do kadzi, ale się udaje. W porównaniu np. do obrzydliwego harnasia, to Złoty Kur – niebo w gębie. Niech twórcy piw zapamiętają – jak będę chciał czuć mocny alkohol, to się po prostu wódki napiję. Piwo pije się dla smaku, a nie żeby się wstawić.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – piwo dość mocno gazowane… Przy tym stopniu pasteryzacji to zapewne konieczność, ale nutka niżej byłaby lepsza. Przez to na języku jest uczucie jak z… szampana.

OCENA W SKALI “1″ DO “20″ – mocne 14 – Browar godny polecenia, ja na razie widziałem tylko w żabce go, no ale pewnie w marketach jest też.

I tu dziękuję za uwagę, liczę na konstruktywne komentarze, polemikę i nie ukrywam także iż licze na jednego stałego fana – saha!

Dzień dobry drodzy widzowie, radiosłuchacze oraz fani internetu!

Jako że ostatnio na naszym forum modne są różne tam blogi takie… Relacje… AARy o białych pikselach co lecą przez ekran itp. itd., to także ja postanowiłem dołączyć do tego trendu lansowania i baunsowania, tworząc: “PAPY DURBA O BROWARACH COTYGODNIK LANSERSKI”.

OSOCHOZI? Otóż co tydzień za własne [!] pieniądze będe nabywał różne browary w puszkach (te znane… jak i te nieznane!), wypijał je i następnie w tym oto wątku oceniał je według poniższych kryteriów:

CENA – to bardzo ważne kryterium, od razu po nim widać czy po piwie można wymagać wiele, czy raczej jest to niższa półka, od której raczej bukietu to nieee…

GORYCZKA czy piwo ma mocny posmak goryczki czy nie, jak ta ew. goryczka komponuje się do całości

SŁÓD Analogicznie do powyższego – tym razem czy dominującą nuta jest słód czy nie

POSMAK SPIRYTA – zwykle na pierwszy smak znać czy browar hojnie dolewał tzw. lechowiny, czy raczej robił piwo normalnie

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – to jakby coś nie podpadało pod powyższe kategorie

OCENA W SKALI “1″ DO “20″ – czemu akurat taka? Bo taka wydaje mi się najlepsza  dance

Oczywiście recka piwa będzie poprzedzona wstępem – jak się piwo nazywa, ile ma % alkoholu, ile ekstraktu, jaki browar to rozlewa… I takie tam różne. Będzie też FOTO!

Paniali? No to jedziemy – dziś na początek…
——————————————————————————————————————————
ZŁOTY KUR

Browar Łomża, piwo jasne pełne, 5% alk, 10,3% ekstraktu.

CENA – niewielka! Dałem w żabce 1,69pln, a więc piwo z niższej jakby pólki (musiałem się schylać srogo). Jest to plus, albowiem za cenę jedego np heinekena tu mamy 2 złote kury, a mieć 2 i nie mieć 2 to już się można srogo najebać.

GORYCZKA – śladowa. piwo jest ‘miękkie’ w smaku, jedwabiste raczej – typowy lagerek oldschool. W tym przypadku sądze ze efekt ten osiągnięto przez pasteryzację ad infinitum, ale efekt jest ważny a nie metody

SŁÓD – tak, właśnie to. Piwo jest wybitnie słodowe (nie znaczy – słodkie!) i to czuć. Piesci język rzekłbym i z powodzeniem zastępuje np… no dobra, nie zastępuje, ale i tak się nadaje.

POSMAK SPIRYTA – i tu jest MEGA PLUS tego piwa – śladowy posmak spiryta! Nie wiem jak oni wyrabiają sprzedawać to tak tanio i nie dolewać hojnie do kadzi, ale się udaje. W porównaniu np. do obrzydliwego harnasia, to Złoty Kur – niebo w gębie. Niech twórcy piw zapamiętają – jak będę chciał czuć mocny alkohol, to się po prostu wódki napiję. Piwo pije się dla smaku, a nie żeby się wstawić.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – piwo dość mocno gazowane… Przy tym stopniu pasteryzacji to zapewne konieczność, ale nutka niżej byłaby lepsza. Przez to na języku jest uczucie jak z… szampana.

OCENA W SKALI “1″ DO “20″ – mocne 14 – Browar godny polecenia, ja na razie widziałem tylko w żabce go, no ale pewnie w marketach jest też.

I tu dziękuję za uwagę, liczę na konstruktywne komentarze, polemikę i nie ukrywam także iż licze na jednego stałego fana – saha!ZŁOTY KUR

© 2012 Idź do domu bo się nie nadajesz Suffusion theme by Sayontan Sinha