Durbik

avatar

 

BAVARIA 8 6 – Blond Special Beer [!]

Bavaria Brouverij, alkohol: 7,9 ekstrakt 16%.

CENA – 6,25 – W Kerfurze byłem i z ciekawości kupiłem, bo ostatni Holender mi smakował. Ogromna cena. Gigantyczna. I wcale za nią nie ma takich cudów.

GORYCZKA – goryczka dominuje – lekko na początku, potem mocno a potem już gorzko. Za gorzko. Chce się… wziąć żubra i po tym popić. Nawet ja mam ochote na np kawałek czekolady, mimo że piwo jest dość słodkie. Nie jestem fanem TAKIEJ goryczy – ale wiem że fani są. Smak jest na pewno bogaty i charakterystyczny. Czuć w nim lekkie nuty i owoców [?] i miodu… Ale gorycz jest dominująca.

SŁÓD – mocno słodowe, ulepek taki trochę. Słód się wybija jako baza dla aromatów które wymieniłem wcześniej. Słód wchodzi już w 1 nucie, nie jest ona pusta jak w tym poprzednim mocnym piwie. Plusik!

POSMAK SPIRYTA – nie ma. I dobrze, takie drogie piwo… Wszystko z fermentacji.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – nie wiem czemu blond special, ale jak na takie mocne piwo jest jasne bardzo – może dlatego. Dziwne to są smaki powiem wam – z jednej strony gorycz a z drugiej słodkość. To ja już nie wiem. Nie smakuje jak piwo, tylko jak lekka nalewka na naparstku miodu. Czy smaczne? W unikalnych cyrkumstancjach – jesienny wieczór etc – tak! Ale teraz, po pracy… Chciałoby się coś lżejszego.

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 13 – trzynasteczka koszerna. Solidna jakość, nie można się przywalić, nie jest objawienie… Byłoby wyżej, ale… CENA! Nie da się tego pić na codzień, a piwo nie jest napojem koneserskim raz na czas pitym, ale codziennym. Unless nie zarabiacie 8K i lata wam ile wydacie na browce – go ahead. Ja zarabiam 2,2 k i 6 zł 3 razy w tygodniu nie wydaję, dzięki, wolę kotu kupić żwiru worek zapachowego, bo pożytek większy!

 

Dzień Ziobry! Dziś nie ma wiersza, bo nie mam weny. W życiu poety bywają takie dni, Mickiewicz np miał same takie dni, a wieszczem został.

KSIĄŻ – CZARNY SPECJAŁ

Carlsberg Polska, alkohol: 9% [o kurwa] ekstraktu nie podano.

CENA – 3,10 – Proszowice city. sugerowana niby 2,85, to w miastach dużych może być i tyle nawet. Ale Proszowice rządzą się swoimi prawami, a jednym z praw jest: „jak coś w kraku kosztuje 5 zeta to u nas co najmniej 5,50!”

GORYCZKA – piwo ma 9%, o czym dumnie informuje nas producent wielkimi cyferkami na opakowaniu. Dlatego spodziewałem się gorzkiego czegoś, co mnie zabije spirytusem albo strasznym słodem. Nic takiego się nie stało. Piwo jest owszem, goryczkowe w drugiej -a zwłaszcza trzeciej – nucie, ale nie jest GORZKIE. Całkiem w tym temacie porządnie.

SŁÓD – charakterystyczną cechą opisywanego przeze mnie produktu jest pustka w pierwszej nucie smakowej. Słód jest właśnie jedynym smakiem jaki tam czujemy, ale to tez na zasadzie doszukiwania się. Na początku pusto a potem goryczka. Dlatego piwo wydaje się lżejsze niż te ciemne zamulacze co to słodkie jak kostka cukru w pierwszym łyku a potem gorzkie jak myśli Kokiego. Tu inaczej trochę. Nie wiem czy mi się to podoba, ale na pewno doznanie jest inne niż zwykle.

POSMAK SPIRYTA – trochę jest. Ale zaskakująco mało jak na piwo o 9% mocy. Walniesz dwa takie i jesteś gotowy niby, ale nie trzepie pyskiem podczas spożycia. Nie wiem jak osiągnęli te 9%. Może zamaskowali jakąś chemią ten alkohol?

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – a właściwie o wyglądzie. Piwo się niby nazywa CIEMNY SPECJAŁ – a jest… jasne. Nie tak jak lagerek albo pszeniczniak w świetle knajpianych lamp, ale do głębokiego bursztynu mu daleko. A tego się spodziewałem w sumie. Dziwna sprawa.

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 10 – cytując klasyka: „siedzę i myślę i nie wiem co myśleć” – z jednej strony dobrze mi się pije. Ale ja mam problem alkoholowy już i mi się wszystko dobrze pije. Z drugiej strony brak jakiegoś wyrazu unikalnego, jakiegoś smakowego wyróżnika z masy innych piw. Mocniejsze? na pewno. Kolor dziwny? Też. Ale na więcej niż ocena wyżej nie zasłużyło. Chujowe nie jest, ale na domówkę nie zabiorę czterech takich żeby szybciej czas leciał.

 

Po jeszcze dłuższej nieobecności wracam kurwa na pełnej pycie i jest zajedosko! Dla was tradycyjny wiersz:

Ciężko w codziennym życiu
jechać bez browara
wie o tym i student
wie i twoja stara

dlatego gdy wieczór
roztacza swe mroki
piją piwo dziwki,
ramole i zboki

pijmy i my płyn ten
nie zważając na nic
nim nie zatoniemy
jak kurwa titanic

PIWO NA MIODZIE GRYCZANYM

Browar Jabłonowo [!], alkohol: 5,2% ekstraktu nie podano.

CENA – 5,20 – w Realu. Umpf! Przyjąłem to na klatę, ale powiem wam, że już kilku takich ciosów Muhammada Alego nie przyjmę więcej. Na stronie browaru jest w zakładce DLA KONESERUW (co za bul!) i ja wam powiem że cena iście koneserska.

GORYCZKA – to jest piwo miodowe. Nie ma czasu na goryczkę niby, a jednak! Na początku czujemy ten smak miodu, rozlewa się i nastraja błogo. A potem robi BUCH! Smak piwa – goryczka w najlepszym wydaniu, nie gorycz a SMAK… Wchodzi nuta ciemnego piwa i mroczy nasze dusze jak brak seksu zmroczył Nergala.

SŁÓD – klasycznego słodu nie wiem czy się uświadczy. Czuć ten miodek bardzo. To nie jest przesłodzony smak, bo miód gryczany jest taki lekko ostry, mniej słodki – a przez to strawny. Wyraźny jego smak sprawia że piwo oprócz doznań typowo „ooo piję piwoo ooo jak dobrzeee kurwaa!”, przynosi także stricte smakowe przeżycia!

POSMAK SPIRYTA – eno dziunie, bez przesady. Wyższa półka.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – pić schłodzone – jak wszystkie słodkie piwa po ogrzaniu i/lub wygazowaniu ma tendencje do ulepkowości. Ale niech te minusy nie przesłonią nam plusów, pierwsze wrażenie chwyta za serce i czule głaszcze pytę. Oby więcej Jabłonowa, oby więcej takich produktów!

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 17 – smak i „otoczka” – specjalistycznego niejako piwa dla smakoszy sa idealne. Niezbyt idealna jest cena, no ale ten miód NAPRAWDĘ tam jest i to w ilości sporej. A pszczoły zdychają na świecie, wiadomo. Poza tym jeden punkcik odjęty za brak uniwersalności – bo w lato do pizzy wypijesz jeden, ale drugiego już pragniesz lagera. Ale co to za wady? Kup sobie wonczas lagera i sssssssssssspierdalaj!

 

 

1. „- Gdyby to nie było smutne, to byłoby zabawne
Wojciech JaruzelskiGdyby to nie było smutne, to byłoby
zabawne – mówił generał. To są jakieś dokumenty, a traktuje się je z niejakim nabożeństwem, jest to na klęczkach cytowane, jakby było nie wiadomo jak prawdziwe – tak Jaruzelski ocenił ostatnie reakcje wokół notatki, podkreślając, że nie jest ona niczym nowym, bo już w zeszłym roku publikował ją tygodnik „Wprost”. Dodawał, że notatki nie są odpowiednio opisane, nawet przesznurowane.” – NIE SĄ PRZESZNUROWANE – no to w chuj wiarygodności odbiera, np jak akta w sądzie nie sa przesznurowane to od razu wiadomo że do wyrzucenia. Ech, żenujący jest żywot jaruzela, wziąłby i umarł ku chwale Rzplitej.

2. Praktyk ciąg dalszy. Moja pani prokurator patron jara 40 dziennie, 230948732749 lat już siedzi w rejonie bez awansu, wali byki… Ale srogo mnie UCZY ZAWODU. Na szczeście siedzę w innym pokoju i moge czytać nowego Grzędowicza bez wdychania golden americanów. Nowy Grzędowicz dobry jest, okazało się że pan lodowego ogrodu vol 3 to nie jest ostatni tom! Przejebane, trza będzie za parę lat kupić znowu czwarty.

3. „Dlaczego kąpiel w Bugu jest zakazana? Bo gdyby ktoś zaczął się topić i machać rękami, Rosjanie mogliby pomyśleć że wzywają ich na pomoc!”

 

1. Apropo tańca z gniazdami: „… Józefowicz jest przekonany o tym, że to Nataszy należała się Kryształowa Kula. Jeszcze przed finałem mówił bez cienia wątpliwości, że Urbańska jest prawdziwą zwyciężczynią programu.” – no to fajnie Janusz, ale powinieneś się nauczyć już, że jak jest jakiś konkurs i Natrasza startuje, to jest na bank druga. Ona by w konkursie na stanowisko urzednicze przy 1 etacie i jednej kandydatce (Nataszy) zajęła drugie miejsce, a co dopiero jak jest tam 11 zawodników!

2. Praktyka w prokuraturze się zaczęła i zaprawdę powiadam wam – zbiorowisko dziadów jak na ppk. Podobnie jak justyna była z higieną na bakier, tak oni są z kodeksem na bakier! Na szczęście są to nieroby większe niż ja i wczesnie puszczają do domu. Może nawet będę mógł GRAĆ NA KĄPIE! Aha, no i niech Daniel uważa, bo już się bujam furaczem, odebrałem dokument prawa do wypadku.

3. „Wchodzi klient do sklepu przemysłowego i pyta:

- Towarzyszu sprzedawco, czy są żyletki marki POLSILVER?

- Nie ma, towarzyszu kupujący.

- A czy są żyletki jakiejś innej marki towarzyszu sprzedawco?

- Nie ma towarzyszu kliencie, niestety nie ma.

Klient wychodzi a kolega pyta sprzedawcy: – Co ty, przecież półki się uginają od żyletek, coś ty mu powiedział? Sprzedawca zaś odpowiada: JAK ON TAKI KURWA TOWARZYSZ TO NIECH SIĘ SIERPEM GOLI”

che che che rotfl!

 

1. ”PETA (People for the Ethical Treatment of Animals) znów szokuje, tym razem z pomocą polskiej modelki. Joanna Krupa – naga, w aureoli, z anielskimi skrzydłami – unosi się nad stadem szczeniaków. Piersi i łono modelki zasłania tylko trzymany przez nią krzyż, a wszystko dzieje się w kościele.” – no powiem wam że walka o prawa zwierząt może zohydzić nawet najładniej wyglądające cycki. Z kazdej kurwa strony atakują pojeboekolodzy – ostatnio np dowiedziałem się że pijąc Liptona wspieram eko uprawy w Indiach. Od razu kupiłem paczkę Tetleya wtedy.

2. Trzeci dzień chodzenia na zajęcia dla ELITY PRAWNIKUW (każdy nam to powtarza mniej więcej 4893274289 razy dziennie) i jestem wydupcony po 8,5 h dziennie jak… aplikant. Krajowa Szkoła Chaosu i Chałtury nie daje rady mocno – nikt nic nie wie, puste ściany… także czuję się jak student (ugh). Na szczęście zapłacili i za to chwała – mogę teraz wydawać tony kasy na bzdury, bo… za mniesiąc tyle samo hahaha!

3. To stary kawał, ale młode osoby jak np. sashh mogą nie znać nawet takich klasyków!

„Zauważono towarzysza Gierka, jak chodzi po ulicach Warszawy niedaleko PKiN na czworakach i… zbiera kamienie. Zrozpaczony Komitet Centralny nie wie co robić, w końcu dzwonią na Kreml do Breżniewa. Po drugiej stronie słuchawki słychać jakieś rozmowy, konsultacje w końcu odzywa się głos Breżniewa, który mówi ze smiechem: „Towarzysze z Polski, nie ma się czym niepokoić, nastąpiła zamiana instrukcji – towarzysz Gierek przez przypadek dostał program naszego pojazdu księzycowego ŁUNOCHOD”.

 

1. Okazuje się że to nie naziole rozjebali pociąg z ruskimi, to… CZECZENI, wiadomo. Co za czasy parszywe, że jak ktoś zrobi zamach duży to zaraz eliminuje się nazioli z grona podejrzanych – bo oni są miętcy, jest ich trzech a z uzbrojenia mają gołe pały.

2. Uroczysta inauguracja Krajowej Szkoły Nierządnictwa i Kurwatury! I ja tam byłem, darmowe kanapki i wino piłem, na ciasto się nie załapałem, albowiem zrzucam niezbędne kilogramy z brzuchola! Było długo i nudno w 66% – pozostałe procenty to jechanie po Ziobrze (always fun), moja zdolna żona przyrzekająca TAK MI DOPOMUŻ BUG z kamerą srogiego tefałenu na karku (fun x2!) oraz chór UJ (w skrócie chuj) śpiewający GAUDE MATER POLONIA (lol). Minister przemawiał nie tak najgorzej, obiecał pieniądze (w końcu jest z PO) i jechał po Ziobrze! Za to catering był, góra kanapeczek smacznych z różnymi świniakami, rybolami, kurczakami i serami. Jutro zaczynają się prawdziwe zajęcia, a zaprawdę powiadam wam, nie są to studia, bo będzie trzeba tam coś umieć nawet! Straszne kurwa to jest. I 10 godzin dziennie.

3. A teraz żarcik: „Co to jest kolejka? jest to socjalistyczne podejście do sklepu” – ahahahah!

 

Cieszę się, że blog pod światłą administracją jakoś tu działa nawet, czas na kolejny bardziej osobisty niż na forum wpis!

1. „Serwis nasza-klasa.pl daje Użytkownikom coraz więcej możliwości. Od dzisiaj mogą oni przesyłać w wiadomościach Minki, czyli specjalne emotikony.” – no nierejestrowanie się na tym żenującym szicie to była lepsza decyzja nawet niż wypisanie się z lans.fm; stopień facepalmu przekracza już wszelkie normy, zaczynając powoli przypominać recenzje książek z wyższej półki które czyta Patryk.

2. Jutro uroczysta inauguracja straszliwie się zapowiadającej APLIKACJI OGULNEJ – z tego ich programu wynika że trzeba będzie coś robić. Na szczęście jutro tylko spotkanie z  ministrem i takie tam. Ministrem niesprawiedliwości jest teraz taki mały kolo w okularach, którego nie poznaje nawet własna matka, taki jest charakterystyczny. Będę informował jak to będzie wyglądało! Jeszcze rzarcik zabawny z brodą:

3. „W 1968 roku centrala handlu zagranicznego w Warszawie, chcąc się pozbyć towarzysza Rozencwajga, wysłała go do Rzymu z poleceniem służbowym, aby załatwił tam eksport polskiego makaronu do Włoch. Po trzech dniach Rozencwajg wraca z podpisanym kontraktem. Wobec tego wysyłają go do Paryża z poleceniem, aby załatwił eksport polskich perfum do Francji. Rozencwajg po dwóch dniach wraca ze wspaniałym kontraktem. Zrozpaczona dyrekcja wysyła go do Pekinu, aby załatwił eksport polskiego ryżu do Chin. po tygodniu telefonują.
„Dlaczego tak długo, towarzyszu Rozencwajg?”
„Co znaczy długo? Czy ja mogę tak ze środy na czwartek znaleźć w Chinach jednego z naszych?”

 

No i bardzo dobrze się stało, że Grey jako słynny motywator działań założył tu jakieś blogaski, np ja zamierzam coś pisać tu czasami! O Ewie Sonnet może nic nie będzie, ale jakbym znalazł fajne cycki to nie omieszkam.

Moje wpisy będą się składały z kilku kategorii:

1. NEWS Z ŻYCIA ŚWIATA

2. NEWS Z ŻYCIA DURBA

3. ZABAWNY RZART POLITYCZNY Z KSIĄŻKI Z KIBLA (mam tu taką)

Dziś więc premierowo: ad. 1.: „…Odpowiedzialność za zamach terrorystyczny na pociąg wzięła na siebie neonazistowska organizacja Autonomiczna Grupa Bojowa Combat 18. Liczba „18″ jest używana przez grupy neonazistowskie jako symbol inicjałów Adolfa Hitlera: A i H to – odpowiednio – pierwsza i ósma litera alfabetu łacińskiego…” – no to zjebali raczej, bo teraz im wpadną na chaty weseli koledzy z FSB i jak ktoś chociaż jest łysy to go zapierdolą i nikt nie pierdnie nawet w ich obronie. Szkoda nazioli, bo są fajniejsi niż ekolodzy.

ad.2.: zdałem prawo jazdy! było ciężko, bo jestem kurwa w tym tak utalentowany jak koki w byciu troskliwym misiem, ale nareszcie mnie puścili. ratuj się więc kto może, bo od razu mam woza i będę się bujał. Daniel niech ucieka szczególnie, bo on w tym samym mieście przebywa często.

ad.3.: „Jakie powstanie w Polsce było najbardziej nieudane? – Powstanie Polski Ludowej” CHA CHA CHA LoL

© 2012 Idź do domu bo się nie nadajesz Suffusion theme by Sayontan Sinha