Ponieważ 32473278432 ostatnich wpisów jest od Cioci Marty, stwierdziłem, że nie mogę być gorszy! Na pierwszy rzut będzie bardzo śmieszne porównanie. Mianowicie, przeglądając ostatni blogasek Cioci Marty natrafiłem na następujące zdjęcie:

Z czym skojarzył mi się ów przystojny (nie) młodzieniec? Otóż stwierdziłem, że być może Patison to nie kto inny tylko…

OD DZIŚ BĘDĘ NA CIEBIE UWAŻAŁ, KRÓLOWO NOCY

To tyle (i dwa gile) ode mnie póki co. Niedługo być może jakaś pro recka śmiesznej gry w wykonaniu czołowych redaktorów najbardziej opiniotwórczych serwisów poświęconych grom wideo! nara.

 

W kąciku dobrych porad Cioci Marty było już o tym, na co zabierać dziewczynę do kina, kogo słuchać i jak grać w gry komputerowe, żeby było dobrze. Jednak jakoś umknęła mojej uwadze fundamentalna kwestia, będąca zasadniczo złotym środkiem na wszystko, a mianowicie – co robić i jak wyglądać, żeby zdobyć serce niewiasty, tudzież rozkochać w sobie swą wybrankę na nowo! Toteż krótki instruktaż. Z obrazkami, żeby było łatwiej.

Kolejność, jak zwykle, przypadkowa :)

1. Bruce Willis

To jest oczywiście kwintesencja męskości. Muskulatura, srogi wyraz twarzy, dla podkreślenia dramatyzmu można dorobić sobie parę blizn, spocić się mocno i wyłysieć. I poczekać parę/naście/ lat, bo taki efekt najpewniej można uzyskać w okolicach 50tki. Niemniej takie połączenie buldożera z jaskiniowcem rozpali większość kobiecych serc w różnym /oj bardzo różnym!/ przedziale wiekowym. To jest powrót do korzeni, zew natury i zaspokojenie atawistycznych instynktów. Ach, aż się sama spociłam.

Dla mniej wymagających polecam polski odpowiednik tego typu – Bogusław Linda.

2.  Johnny Depp

To typ dyktowany raczej przez presję społeczeństwa, aniżeli mój osobisty wybór, bo jakoś nigdy mnie ten pan nie rozmiękał /poza tym że bardzo cenię jego talent aktorski/. Szerszy komentarz sobie daruję, bo na pewno wszyscy się o nim już nasłuchali od swoich koleżanek/kuzynek/sióstr/kogokolwiek.

3.  Quentin Tarantino

Nie trzeba być aktorem, by zdobywać kobiece serca szybciej niż expić w Tibię. Czasem wystarczy stanie po drugiej stronie kamery! Jest to jednakże bardziej karkołomne zadanie, bo nie wystarczy wówczas dobrze wyglądać – trzeba mieć do tego jeszcze głowę nie od parady, z milionem oryginalnych pomysłów oraz, najlepiej, kilka kultowych tytułów na koncie /i zielone miliony na.. innym koncie!/. Temu panu to chyba nawet Sashh się nie oprze.

4. Andrzej Chyra

Nie trzeba mieć obcobrzmiącego nazwiska, by zdobyć serce kobiety, o nie nie! Na dodatek nie trzeba być /rzekomo/ pięknym jak Dorociński ani sławnym jak Szyc, by podbijać serca /nie ukrywam, tych bardziej rozgarniętych/ pań. To jest po prostu wyższa poprzeczka.

5.  Aaron Turner

Ewentualnie można być muzykiem, najlepiej takim, co to szarpie struny i nieźle krzyczy! Z postmetalową bródką koniecznie /tutaj może kolega Sashha by się nadał../. Uprasza się jedynie o regularne odwiedzanie fryzjera. Bo inaczej w jednej chwili z boga seksu można się przemienić w szperacza śmietnikowca.

6. Heath Ledger

Czasem, żeby fanki mdlały i kochały wszystkimi swymi atomami, trzeba po prostu umrzeć.

7. Ethan Hawke

Co do brzmienia nazwisk – dobre są też takie, których nikt nie potrafi wymówić! /ja obstawiam: ifan hewkju/. Z takim nazwiskiem rośnie szansa na puknięcie Umy Thurman, a to już klasa elitarna osiągnięć, mili państwo. Kto by nie chciał puknąć Umy ręka w górę.

8. Ryan Gosling

Tu nie będzie komentarza, bo to mój zdecydowany faworyt i żadne słowa nie oddałyby i tak jego cudowności.

9. Jude Law

Faworyzacja zakończyła się w momencie, kiedy poczytałam różne pudelki i kozaczki i się okazało, że ów pan zmienia partnerki częściej niż bieliznę. Aczkolwiek.. to też droga do sukcesu niewątpliwie!

10. PATISONY!

Już się rozwodziłam nad tym panem przy innej okazji, więc dzisiaj krótko – patisony tylko wówczas, jeśli są w stylizacji ze „Zmierzchu”, bo w innych wypadkach to jest nic szczególnego /a nawet bardzo nieszczególnego/. Poza tym mój syn z pewnością będzie miał na imię Edward.

Powodzenia! ^____^

 

W związku z nadmiarem wolnego czasu (bo egzamin dopiero za dwa dni  :student:  ) wprowadzam tutaj takie oto novum! Bardzo subiektywne Top Teny (ewentualnie Top Trendy, tak z dedykacją dla B., żeby wiedział, jak być modnym wśród młodzieży i jak mieć powodzenie u wilczexów).

Zaczniemy  od kobiecych Głosów. Głosy, w przeciwieństwie do głosów, nie należą do żadnych Bijonsów, Dód czy Nelli Furtadów, a już na pewno nie należą do KEJTI MELUŁA. Oj zdecydowanie nie.

/kolejność randomowa, proszę się nie sugerować liczebnikiem porządkowym/

Ach, i beware! fap material!

1. PJ Harvey

Może nie wygląda zachęcająco, ale głos ma bardzo dobry, potrafi w pełni i różnorodnie go wykorzystać, poza tym jest szalenie utalentowaną artystką – sama jest w stanie zrobić tyle, co, powiedzmy, pięcioosobowy band. Prywatnie bardzo jej zazdroszczę.

2. Florence Welch /Florence + The Machine/

Potężny, mocny i co najważniejsze – wciąż kobiecy głos! Na dodatek jest ruda, a wiadomo, że rude są najlepsze. ;)

3. Amanda Palmer /The Dresden Dolls/

Głos bardzo charaktery. Niesamowite rzeczy potrafi z nim robić.

4. Pati Yang

I pomyśleć, że to Polka. :) Zdecydowanie, duma polskiego trip hopu.

5. Imogen Heap

Kiedyś we Frou Frou, teraz solowo.  Bardzo kojące brzmienie.

6. Tori Amos

Zanim niektórzy zaczną się krzywić, jedno tej kobiecie trzeba oddać – jej głos się nie starzeje, ale dojrzewa. ;)

7. Beth Gibbons /Portishead/

8. Julie Christmas /Made out of Babies, Battle of Mice/

Ewenementem jest połączenie tak słodkiego, landrynkowego wręcz głosu z ciężkim, mhrocznym brzmieniem.

9. Lou Rhodes /Lamb/

10. Agnete M. Kirkevaag /Madder Mortem/

/po kliknięciu na obrazek powinny się otworzyć lanslinki ^___^/

 

image

Auchan robi promocję na Jabłonowo Pils. Kto nie próbował, to dobra okazja, kto lubi niech kupuje hurtem ;)

© 2012 Idź do domu bo się nie nadajesz Suffusion theme by Sayontan Sinha