Iiiiiiii rozpoczynamy kolejny odcinek naszego programu pod nazwą „JEBNIJ SE BROWARA!” Dziś zamiast wiersza szowinistyczny żarcik prowadzącego:

– Czym się różni murzyn od opony?
- opona po założeniu jej łańcucha nie zaczyna rapować!

Cha cha! A teraz piwo:

CARTER z takim śmieszym „e” którego mi się nie chce szukać w tablicy znaków, 4,5%alk., ekstraktu nie podano. Browar niby Lubelski, niby teraz Perła, ale ona się do tego nie przyznaje! Zdjęcie powyżej pochodzi z 2003, piwa niby nie ma, ale jest w żabce. MYSTERY!

CENA – 2,15 – ale to promocja żabkowa. Mimo wszystko zastanawiająco tania sucz!

GORYCZKA – no goryczki to tu nie uświadczysz. Tak rozmazuję na języku, rozmazuje jak laryngolog wydzieliny… Ale nie widzę, nie czuję, nie słyszę! To leciutkie piwo, no ale TROCHĘ być powinno.

SŁÓD – jest. Słód jęczmienny jak jak chuj. Ale delikatny – możnaby się było spodziewać, że skoro nie ma goryczki, to na to miejsce wchodzi nadmiar słodu. Tymczasem mimo występowania tegoż, brak przesady w tym szicie! Plus jak chuj!

POSMAK SPIRYTA – nie ma [!!!] – a tego już nie rozumiem, za 2,15 powinien być. No ale 4,5% to chyba się wyciąga z samego fermentu.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – dobre piwo! Letni odświeżacz, miły przerywnik, całkiem porzadny browarek! Może troszkę zostawia dziwny posmak w ustach – to od tego słodu – ale to tyle co się można przypierdolić.

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 17 – zaskakująco wysoka ocena! Składa się na nią stosunek cena/jakość, brak spiryta, ogólne pozytywne wrażenie. Naaaaaaaaara zjeby!

 

Willkomen after der lange przerwen! Nowy rok, nowe motywy motywiki! Skoro zaś tak, to… Kolejne piwo w butelce będzie – ŻYWIEC PORTER. Bo w puszce nie sprzedają. na początek wierszyk, dla fanów serii, jeśli są w ogóle takie pojeby [dzisiejszy wierszyk dla pań!]:

„gdy łąki się zielenią
i przyroda kwitnie

chętnie ci ktoś w krzakach
kopa w głowę wytnie

zabierze piterek
jeszcze w ryj dojebie

ciesz się jesli w majtach
zboczuch nie pogrzebie!”

Optymistyczny wiersz! A co do piwa:

9,5%alk. [uch!], ekstrakt 22% [uchuchuuchu!]. Jak Żywiec, to wiadomo co za grupa trzymająca browar to rozlewa…

CENA – 3,65 – no tak, ciemny browar, długo leżakuje i fermentuje, to i droższy być musi… Taki los. Nie jest jeszcze najgorzej myślę.

GORYCZKA – jak to w ciemnym piwie – trzecia nuta jej pełna. Wspaniała, piwno-stoutowa goryczka. ZA-KUR-WI-STY-JEBANE! Polecam to uczucie, tak na oko 1/10 orgazmu z kazdym łykiem. Czyli po 10 łykach nalezy zmienić spodnie.

SŁÓD – słóóóóóóóóóóóóddd! Tego kurwa słodowego ekstraktu jest tam 1000%, więc całkiem łatwo go wyczuć w 1 i 2 nucie. Podręcznikowy, bez słodzika, bez pośpiechu uwarzone… Poetyka! Podoba mi się to kurwa, albowiem lubię ciemny browar.

POSMAK SPIRYTA – hm. nie ma. po prostu długo leży i jest bardzo mocne – słabe wino i tyle.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – dobre. bardzo dobre. ale jak ktoś nie lubi piwa ciemnego to nic tu po nim. to jest osobna kategoria – w kategorii ciemne amber baltiki wygrywa żywiec porter.

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 19 – to nie bosman! Ale nie można tych kategorii tak łączyć chyba… co jak co, ale ciemne piwa powinny miec swój zakresik i tam jest 20. Jeden punkt odjęty porównawczym kryterium. Bardzo, bardzo polecam!

© 2012 Idź do domu bo się nie nadajesz Suffusion theme by Sayontan Sinha