Witam witam. Ponieważ dziś najpierw przez godzinę gadała do mnie kobieta przez tel, potem zaś 45 minut matkę uczyłem robic crtl c ctrl v przez… tel, to nie dość że jestem wkurwiony to jeszcze wyjebany. Rozmawianie przez telefon = każdy facet wie że to wkurwia. Nie będzie ani wiersza ani błyskotliwych uwag. Piwo – KSIĄŻĘCE (Tyskie) Od razu przepraszam za nieaktualne foto – ale nie znalazłem nowego. To różni się od rzeczywistości tylko brakiem napisu ‘tyskie’ pod napisem ‘książęce’.

5,7%alk., ekstraktu zaś 12%. Kompania Piwowarska.

CENA – 3.25z! Sporo. Nie ma co aż tyle za to gówno brać.

GORYCZKA – piwo jest mocne raczej… To i goryczka jest. Druga i trzecia nuta. Piwna goryczka, przechodząca w posmak goryczy. Bez rewelek, średnia krajowa, moze nawet punkcik poniżej.

SŁÓD – pierwsza nuta – przebija się troszkę z przegazowanej formy, ale tylko minimalnie. Raczej fail, Jak się już idzie w moc to nie można tak nachalnie wódy lać. Ech. Ale czego ja oczekiwałem po tyskim.

POSMAK SPIRYTA – jest. Tam gdzie ta gorycz wchodzi czuć dokładnie. Piwo za 3 zeta mogłoby już być pozbawione takich niespodzianek. Nie jest, nie polecam, nie pić. Zostaje w ustach posmak jak po nieprzepitej bani. Niezby przyjemny, niezbyt imprezowy, niezbyt się nadaje.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – Generalnie za dużo gazu. Świdruje na języku. Każdy książę wygoniłby ze dworu takiego piwowara co to robi – wcześniej oćwiczywszy porządnie. Wóda się przebija i zakłóca smak piwa. Jedynym plusem jest wrażenie początkowe – póki nie dojdzie do nas że jesteśmy robieni w rebekę to jest nieźle.

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 8 – za drogie. Za 2 zeta dałoby się przeżyc wady wymienione wyżej. Za 3 i więcej – nie. Nie polecam, omijać. nara!

© 2012 Idź do domu bo się nie nadajesz Suffusion theme by Sayontan Sinha