No dobra, powrót był z urlopu, zakupiłem do testów 2 bosmany, ale to zostawiam jak się trochę uspokoi sytuacja. Dziś za to STRZELEC MOCNE

7%alk., ekstraktu nie podano, tym razem więcej chyba niż 13 punktów. Royal Unibrew Polska, ale Browar Jędrzejów.

CENA – 2,45zł – nieźle nieźle. Stany lekkopółśrednie

GORYCZKA – ten strong jest strasznie dziwny. Otóż pierwsza nuta piwa jest… pusta! Całkiem pusta. Ani goryczki, ani słodu, ani nawet spirytusu. Ten ostatni pojawia się potem. Ja juz nic nie wiem. Albo chemia tragiczna, albo jakiś zbieg okoliczności (może miałem za zimne to piwo?). W każdym razie pojawia się goryczka widocznie dopiero w nucie drugiej.

SŁÓD – słodu zaskakująco mało jak na stronga – dopiero lekko w drugiej nutce. Może dlatego że…

POSMAK SPIRYTA – …JEST SPIROL! I to nie ledwo dostrzegalnie, ale raczej tak… wyraźnie. Da się pić jeszcze (jak ktoś postawi), ale smak psuje wyraźnie. W trzeciej nucie wchodzi – tam gdzie jest najgorzej, bo zostaje ten posmak w jami ustnej. Brr!

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – kolejne piwo o którym można powiedzieć tylko poe’owskie ‘nevermore’. Bo to ani na lato (strong), ani na zimę (syf) się nie nadaje. Zamiast produkować takie piwa płaskie na początku w smaku a potem ciągnące wódą, wzięliby się np. za walkę ideologiczną z murzynami czy coś.

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 11 koniec końców piwem da się pragnienie ugasić (plus w piwie), cena umiarkowana… ale to tyle zalet! Metodą porównawczą dostanie 11, aczkolwiek z minusem

 

Zaległe piwo, trzeba opisać! Popijam je przy konkretnym meczu naszej repry w piłkę ręczną – Karol „sroga pyta” Bielecki masakrował będzie zaraz tu wroguf z dystansu! A tym czasem piwem jakie dziś opisuję jest WARKA STRONG – obecnie przez producenta zwaną po prostu Strongiem, lub też Strongiem Wareckim. Konsumenci zaś stosują najczęściej nazwę WARA SROM

7%alk., ekstraktu nie podano, ale ztcp to było to 13 punktów. Mogli powiększyć, od czasu jak byłem w liceum smak się zmienił. Grupa ŻYWIEC S.A. (ból)

CENA – 2,70zł – wara srom zawsze była lekko droższa od jasnej wary. Cena nie jest jakaś kosmiczna, aczkolwiek dodatkowy punkt byłby za kosztowanie poniżej 2,50. Wtedy współczynnik cena/jakośc byłby na zielonym polu. Tak – jest na żółtym

GORYCZKA – to jest strong. Goryczka w pierwszej nucie (jest) – uzasadniona. Brak w drugiej (brak!) – wskazany. Ale goryczka w rzeciej nucie absolutnie niewskazana! Kiedyś za samodzielności browaru ‘warka’ nie było tego. Oczywiście się partacze studenckie z żywca wpierdolili do receptury.

SŁÓD – no piwo jest słodowe. Na odpowiednim do słodyczy obszarze języka wręcz balsamiczne. W drugiej nutce ofkors, na początku goryczka jest dominująca. jak dla mnie – nierozwodniona warka strong jest przesłodzona – ale przynajmniej nie spirytualna… Robi się jednakowoż ulepek.

POSMAK SPIRYTA – a tu niespodzianka. Kiedyś było – teraz nie ma. To wrażenie na początku to czysto piwny ferment jest, nie spiryt – spiryt byłoby czuć później. Tymczasem WS jest wolna od tego syfu.

DODATKOWE UWAGI O SMAKU – kiedyś byłem wielkim fanem tego piwa, against all odds (oddsami były głównie opinie zjebów-studentów). Później odkryłem, ze żeby WS mi smakowała, musi być… rozwodniona lekko. Czyli knajpa mnie ratuje tutaj, tam zawsze chrzczą. Bo inaczej jest zbyt słodkie, zbyt duży atak goryczki w 3 nucie, zbyt upijające. Bo sam smak – taki RAW i CONCRETE mi odpowiada. Ale w mniejszym stężeniu

OCENA W SKALI OD „1″ do „20″ – 16 dokonując uśrednienia sentymentu, doświadczenia, emocji i… nie bycia już studentem! Odjęto – za minimalnie za wysoką cenę, za goryczkę w zbyt dużym zakresie smaków, za zbytnią słodkość, wreszcie za zawiedzione nadzieje że się będzie znowu młodym i odpornym na alkohol – kiedyś to można było wypić 7-8 sztuk i wracało się do domu (fakt, że powoli)… Teraz wypiłbym dwa i po całym dniu jest. Pierdolę taką politykę, upijać się lubiłem jak byłem mały.

© 2012 Idź do domu bo się nie nadajesz Suffusion theme by Sayontan Sinha